No i już jutro wielki dzień. Wieszczę ze dwa rzucenia się naszych do bójki z Meksykanami, przerwy w grze z powodu tych zamieszań, przedłużenie meczu o w sumie 20 minut i skurcze łapiące wszystkich naszych. #MEKPOL #Kaszel2022 . 21 Nov 2022 21:12:32 język w 15 minut, zdrowo w 15 minut, skurcz uda, skurcze co 20 minut, skurcz co robić, bus na minuty, co zrobić na skurcz, skurcze co 30 minut, skurcze co 2 minuty, skurcze co 3 minut ile do porodu, skurcze co 10 minut ile do porodu, aplikacja skurcze, skurcze co 10 minut, 18 minut, skurcze co 6 minut, skurcze ciążowe, niemiecki w 15 minut Zaburzenia mogą wystąpić w czasie wytwarzania impulsów elektrycznych lub w czasie przewodzenia. Arytmie mogą wystąpić w górnych i dolnych jamach serca. To rozróżnienie jest kluczowe, ponieważ arytmie dolnych jam (komór) mogą być zdarzeniami zagrażającymi życiu. Częstoskurcz (tachykardia) oznacza, że serce bije zbyt szybko Początkowo skurcze porodowe pojawiają się co 10-15 minut (a nawet 20 minut), jednak z czasem przerwy są coraz krótsze i najpierw skracają się np. do 8 minut, później do 5 minut. Co istotne czas trwania skurczu również się zmienia: na początku trwają one ok. 15-30 sekund, a później się wydłużają do 30-90 sekund. Ale też zależy gdzie masz te skurcze. Jesli np tylko w jednej nodze, to moze to byc ucisk na nerwa, czyli takie coś co sie chyba po polsku nazywa dyskopatia albo jakoś tak. AgataN Uppsala Wpisów: 1377 Od: 2006-01-24: 2008-06-15 20:20 Trzecia możliwa przyczyna dotycząca sportowców odnosi się do braku równowagi między sygnałem nerwowym, który pobudza mięsień, a tym, który hamuje skurcz. Może być to następstwem zmęczenia mięśnia. Aby temu zapobiec, warto zmniejszyć intensywność ćwiczeń i regularnie się rozciągać. Po wysiłku organizmowi należy się Skurcze co 15 - 20 minut, trwają 30 - 40 sek. Przy pierwszym dziecku trwa ona ok. 4 godzin. W tym czasie szyjka macicy rozwiera się do 3cm. Ból podobny do miesiączkowego, tępy, rozchodzący się od krzyża do podbrzusza, narastający. Nie musisz jeszcze opuszczać domu chyba że odeszły Ci wody lub obficie krwawisz. I objawy to już mam coraz bardziej kosmiczne. Nasilają się szczególnie w nocy, gdy chcę zasnąć. Pojawiają się skurcze różnych mięśni np. raz sam kurczy się biceps, za chwilę łydka, później udo. Co gorsze mam. N, 23-11-2014 Forum: Choroby tarczycy i hashimoto - Re: Czwarty endo, drugi sposób leczenia. Teoretycznie skurcze Braxtona-Hicksa powinny występować co 20-30 minut i trwać jakieś pól minuty. U mnie występowały w 23 tygodniu co 15-20 min. Twoje są trochę zbyt częste, także ja poszłabym z tym do lekarza. W ogóle jestem już w [WYMODEROWANO] i boję się aż zaczną się prawdziwe skurcze. To podobno jest straszny ból. Padaczka, epilepsja – grupa przewlekłych chorób neurologicznych charakteryzujących się napadami padaczkowymi [1]. Napad padaczkowy jest wyrazem przejściowych zaburzeń czynności mózgu, polegających na nadmiernych i gwałtownych, samorzutnych wyładowaniach bioelektrycznych w komórkach nerwowych. Napady są epizodami o różnym mOzTstL. Od 20 tyg. ciąży mam skurcze 3-4 razy dziennie, jest to taka fala ucisku, przechodząca od góry do dołu brzucha, czuję jakby macica robiła się twarda. Jestem w 24 tyg. i niestety od kilku dni mam je kilkanaście razy dziennie i zdarzają się też takie co 10 min. przez np. 2 godz. Byłam u lekarza powiedział że z szyjką wszystko ok. Ale martwi mnie ta częstotliwości i ilość w ciągu dnia. Czy może to mieć związek z odstawieniem progesteronu? Wciąż zażywam asmag 3x2 i nospę 3x1. Dziękuję za odpowiedź. KOBIETA, 29 LAT ponad rok temu Ginekologia Ciąża Wstyd nie zapytać - ciąża bez opryszczki Lek. Paweł Baljon 77 poziom zaufania Witam serdecznie. Przed rozpoczęciem akcji porodowej, organizm będzie się do niej przygotowywał. Dlatego po 20. tygodniu ciąży możesz odczuwać skurcze Braxtona-Hicksa. Zazwyczaj takie objawy są całkiem naturalne i nie stanowią zagrożenia dla ciebie i maleństwa. To tylko trening macicy przed zadaniem, jakie będzie musiała wykonać, gdy nadejdzie godzina zero. 0 redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Skurcze przepowiadające w 30 tygodniu ciąży – odpowiada Lek. Aneta Zwierzchowska Skurcze Braxtona-Hicksa i ich rozpoznanie – odpowiada Lek. Aneta Zwierzchowska Co oznaczają te skurcze w 22 tygodniu ciąży? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Silne skurcze w pozycji siedzącej w 20. tygodniu ciąży – odpowiada Lek. Krzysztof Szmyt O czym mogą świadczyć skurcze macicy w 20-stym tygodniu ciąży? – odpowiada Lek. Aleksandra Witkowska Co mogą oznaczać te dziwne skurcze brzucha? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Dlaczego mam tak twardy brzuch w 16 tygodniu ciąży? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Skurcze w ciągu dnia w 20. tygodniu ciąży – odpowiada Piotr Pilarski Twardy i napięty brzuch w 20. tygodniu ciąży – odpowiada Aleksander Ropielewski Co mogą znaczyć te skurcze w dolnej części brzucha? – odpowiada Redakcja abcZdrowie artykuły Skurcze Braxtona-Hicksa - od kiedy, gdzie boli i jak często się pojawiają? Skurcze Braxtona-Hicksa, nazywane przepowiadającym 35 tydzień ciąży - kalendarz ciąży. Wygląd dziecka, wielkość brzucha 35 tydzień ciąży to 8 miesiąc i środek 3 trymestru 32 tydzień ciąży - kalendarz ciąży. Wygląd dziecka, wielkość brzucha 32 tydzień ciąży to początek 8 miesiąca i prawie p AUTORWIADOMOŚĆ Autorytet Postów: 326 176 Wysłany: 21 maja 2016, 08:14 Hej dziewczyny. Chcialam zapytac tych co mialy owe slawne skurcze przepowiadajace jak je czulyscie??? Ja od wtorku sie mecze bolem jak na okres. Noc pierwsza dzis przespalam a przedwczoraj mialam przez ponad godzine co 10 minut skurcz i juz myslalam ze to to, ale skurcze poszly:/ dlugo u was przed porodem byly te skurcze?? Pianistka Autorytet Postów: 6780 2545 Wysłany: 24 maja 2016, 08:31 ojej, ja miałam takie bóle jak na okres od ok 32tc... prawdziwe skurcze przepowiadające od około 38 tc... urodziłam na początku 42 tc także no średni wyznacznik mloda1995 Autorytet Postów: 326 176 Wysłany: 24 maja 2016, 09:26 Pocieszylas mnie chociaz drugi dzien mam spokoj i oby tak zostalo do godziny zero chomiczka Autorytet Postów: 990 1194 Wysłany: 24 maja 2016, 10:13 Ja coraz częściej odczuwam lekkie skurcze, brzuch boli jak na okres. Nie wiem czy to przepowiadajace, gin mówił że ze względu na częściową przegrode w macicy skurcze mogą pojawić się wczesniej ale czy będę w stanie je rozpoznać to jest pyranie Olga Nasz największy cud Róża Drugi największy cud Aniolek Aniołek K Aniołek A Aniołek I Aniołek P Aniołek E Pianistka Autorytet Postów: 6780 2545 Wysłany: 24 maja 2016, 12:00 ja takie bóle jak na @ miałam ok 2 miesiące przed terminem. ok miesiąc przed terminem zdarzały się pojedyncze skurcze... a ok 2 tyg przed porodem miałam skurcze, mocne, bolesne przez ok 5-6 h, regularne... np co 5-6 minut i potem wszystko się wyciszało na końcu, to już się mordowałam tak dzień w dzień... i koniec końców do końca nie mogłam uwierzyć, że to już i pojechałam do szpitala ze skurczami co 3 minuty chomiczka Autorytet Postów: 990 1194 Wysłany: 24 maja 2016, 12:12 Czyli ja pewnie jestem na tym etapie pojedynczych skurczy. Wnioskuje po Twoim wpisie i mogę być spokojna, że raczej nie powinnam przegapić bolesnych skurczy Olga Nasz największy cud Róża Drugi największy cud Aniolek Aniołek K Aniołek A Aniołek I Aniołek P Aniołek E Pianistka Autorytet Postów: 6780 2545 Wysłany: 24 maja 2016, 14:22 Chomiczka, ja nie wierzyłam, gdy koleżanki mi mowiły że "nie przegapisz" teraz wiem napewno.... Nie da się ja w 34-37 tc miałam takie bóle właśnie okresowe, stawianie się brzucha... potem ok 37-38 tc były już mocniejsze skurcze... a z tydzień przed porodem już było ciężko... bolesne, opinające... ale w dzień porodu... no to już było wiadomo o co chodzi Ale wiesz, równie dobrze, może Cię zaatakować z dnia na dzień i urodzisz ja miałam skurcze bardzo długo, nieraz bardzo długo i regularne... brzuch mi opadł 7 tyg przed porodem... a dużo przenosiłam bądź czujna ale nie stresuj się te prawdziwe skurcze nie były dla mnie jak ból miesiączkowy... bardziej miałam uczucie że ktoś usiłuje mi wyrwać macicę od dołu przy okazji rozrywając odbyt :x wybacz za dosłowność ale ból miesiączkowy... no wcale mi tego nie przypominał chomiczka, Chica Mala lubią tę wiadomość chomiczka Autorytet Postów: 990 1194 Wysłany: 24 maja 2016, 17:19 O widzisz właśnie dobrze, że tak dosłownie opisalas bo ciężko tak naprawdę wyobrazić sobie skurcze kobiecie, która nigdy wcześniej nie rodziła chociaż najbardziej obawiam się, że w nocy mi wody odejdą i będzie panika u mnie ma być cc, bo mała ułożona pośladkowo więc muszę być czujna jeśli chodzi o te skurcze. mloda1995, Chica Mala lubią tę wiadomość Olga Nasz największy cud Róża Drugi największy cud Aniolek Aniołek K Aniołek A Aniołek I Aniołek P Aniołek E Pianistka Autorytet Postów: 6780 2545 Wysłany: 24 maja 2016, 20:04 chomiczka, mnie obudziły pierwsze ok 6 rano... ale były takie jak przez wiele dni wcześniej więc byłam pewna, że to kolejne straszaki... około 11 już były naprawdę mocne i co około 5-6 min... około 14-ej nie miałam już wątpliwości i dzwoniłam po męża , skurcze były co 3-4 minuty na porodówce byłam o 16 ze skurczami co ok 2-3 min... urodziłam o 23 więc zorientujesz się, to wszystko narasta stopniowo... liczenie czasów między skurczami to jedno, ale skup się też czy ich siła narasta z godziny na godzine... przepowiadające mogą być regularne nawet przez kilka godzin, ale nie stają się coraz silniejsze... a przy porodzie tak, i to podstawowa różnica... więc jeśli przykładowo o 12 będzie cię bolało, to jeśli to poród, to po godzinie, dwóch lub trzech powinno boleć zauważalnie mocniej Pisz w razie pytań chomiczka, Chwilka84, fiska0, Czokonusa lubią tę wiadomość Anna 23 Przyjaciółka Postów: 190 32 Wysłany: 25 maja 2016, 08:24 Ja rowniez miałam delikatne skurcze od 32 tc cos podobnego jak na miesiaczke nie codziennie ale sie zdarzały. A jak faktycznie przyszlo do porodu to nie mialam wogole za to strasznie bolały mnie plecy naprawde okropnie myslalam poprostu ze tak juz jest pzy koncowce ciazy a tu niespodzianka koncem 35 tygodnia ciazy odeszly mi wody w nocy nie mialam skurczy dopiero dostalam po godzinie od odejscia wod ale te bole plecow chyba to zapowiadaly bo na porodowce masakra bole krzyzowe ze mało co sciany nie gryzłam. Ale faktycznie wieczorem dziwie sie czułam nie przyszlo mi do glowy ze to juz sie zacznie czulam dziwne kołatanie serca, uderzenia gorąca, strasznie twardy brzuch wiec mysle ze sie to czuje chodz nie spodziewałam sie tak szybko rozwiazania i sobie wmawiałam ze na pewno tak mam sie czuc ze to nie to choc w glowie siedziała mi mysl ze cos sie dzieje;) nawet jakby bylo smiesznie w ten dzien wieczorem prasowałam koszule i szlafrok i przygotowalam dokumenty i poszlam spac a przed połnocą wstałam i chlup wody poszly takze chyba to sie czuje ze cos jest na rzaczy;D Anna25 [konto usunięte] Wysłany: 12 czerwca 2016, 19:01 Hmmm... no ja bóle takie jak na miesiączkę mam 1-2 dziennie (ale trwają dłużej, kilka minut chyba - nie wiem, bo nie sprawdzałam) od jakiegoś tygodnia. Dzisiaj jednak obudził mnie taki ból nad ranem i był znacznie silniejszy niż te wcześniejsze. Dodatkowo potem zaczęło mnie boleć w krzyżu i boli do tej pory. Mam wrażenie, że teraz to nawet znacznie mocniej niż rano. Macica kilka razy się napięła odczuwalnie (uczucie rozpierania, ale przy tym i mała się ruszała, więc nie wiem czy to nie jej wina), a poza tym to raczej tak lekko się napinała, że czułam dopiero, jak dotknęłam brzucha. Sama nie wiem, co z tego będzie. Na razie nie panikuję. Poczekam do jutra... jak się nie zmieni, nie minie, ale nasili to zadzwonię do położnej zapytać o radę, a jak nie - to we wtorek i tak mam planowaną wizytę u mojego gina. Może on coś powie ciekawego Pianistka Autorytet Postów: 6780 2545 Wysłany: 13 czerwca 2016, 06:25 Chica, ja tak miałam z miesiąc przed porodem... powoli to się wszystko rozwija ale gdy to będzie TO to napewno poznasz Ja o 16 pojechałam do szpitala a o 11 już było mi ciężko rozmawiać z kimś swobodnie [konto usunięte] Wysłany: 24 czerwca 2016, 12:35 Pianistka wrote: Chica, ja tak miałam z miesiąc przed porodem... powoli to się wszystko rozwija ale gdy to będzie TO to napewno poznasz Ja o 16 pojechałam do szpitala a o 11 już było mi ciężko rozmawiać z kimś swobodnie Po ostatniej wizycie z 14 czerwca wszystko ustąpiło. Tzn. skurcze i ból w krzyżu. Wróciło w ten wtorek i od tego czasu męczy mnie codziennie (hehe, dopiero 3 dzień). We wtorek i środę obudziło w nocy. We wtorek to nawet najpierw przed skurczami coś ze mnie wypłynęło, ale to raczej nie był czop śluzowy, bo bardziej przypominało budyń - białe i gęste - niż to białko jajka. Bardziej obstawiam, że to nadmiar śluzu po wieczornym seksie. No i teraz skurcze są częściej - tak z 3-4 razy dziennie i ewidentnie przypominają skurcze - ściśnie, nasili się, zmniejszy, zniknie i za jakiś czas od nowa. Siła nadal bardziej przypomina te przed okresem, ale od wtorku narasta - tzn. każdego kolejnego dnia boli nieco mocniej. W krzyżu ból został bez zmian - stały i tępy. Lekarz na wizycie 14 powiedział, że jego zdaniem urodzę w 38 tygodniu (szyjki zostało wtedy już tylko 0,5cm), ale że zobaczymy się jeszcze na wizycie... więc jego liczenie trochę mi się nie zgadza. Siedzę i czekam. Może Mała się w końcu zdecyduje wyjść. Niuniusia Autorytet Postów: 863 329 Wysłany: 24 czerwca 2016, 13:02 Fajnie ze chociaż masz jakies bole. U mnie żadnych a chciałabym bardzo żeby córcia juz wyszla Kornelia ur. r. cc 3700g 57 cm [/url] Wiara i nadzieja dziala cuda! paulina502 Ekspertka Postów: 374 96 Wysłany: 24 czerwca 2016, 14:37 Chica Mala wrote: Po ostatniej wizycie z 14 czerwca wszystko ustąpiło. Tzn. skurcze i ból w krzyżu. Wróciło w ten wtorek i od tego czasu męczy mnie codziennie (hehe, dopiero 3 dzień). We wtorek i środę obudziło w nocy. We wtorek to nawet najpierw przed skurczami coś ze mnie wypłynęło, ale to raczej nie był czop śluzowy, bo bardziej przypominało budyń - białe i gęste - niż to białko jajka. Bardziej obstawiam, że to nadmiar śluzu po wieczornym seksie. Czop śluzowy nie wygląda jak białko jaja kurzego, tylko przypomina taką gęstą galaretę wszystkie koleżanki, które zaobserwowały u siebie odejście czopu tak mówiły AnnaK. lubi tę wiadomość Pianistka Autorytet Postów: 6780 2545 Wysłany: 24 czerwca 2016, 15:29 czopu nie da się przegapić... tego jest tyle, że szok! :o ale dziewczyny, to nie wyznacznik mi zaczął odchodzić prawie tydzień przed porodem, koleżankom nigdy nie odszedł (w sensie nie widziały go)... Niuniusia, zdecydowana większość dziewczyn, jakie znam i rodziły, ne miała żadnych symptomów... obudził je ból i pojechały rodzić... spokojnie Chica Mala, ja z takimi bólami łaziłam wiele tygodni brzuch opadł mi 7 tyg przed porodem... na wizycie 5 stycznia położna powiedziała że kwestia dni i mała będzie z nami... ok 20 stycznia była w szoku że wciąż jeszcze jestem 2w1 urodziłam ta końcówka mnie wymeczyła straszliwie bo potem bóle miałam kilka h dziennie, często nocami, nie spałam.... oby u Ciebie poszło szybciej! [konto usunięte] Wysłany: 24 czerwca 2016, 23:50 paulina502 wrote: Czop śluzowy nie wygląda jak białko jaja kurzego, tylko przypomina taką gęstą galaretę wszystkie koleżanki, które zaobserwowały u siebie odejście czopu tak mówiły No dobra, nie dodałam - jak gęste białko jajka - tak przynajmniej czytałam w kilku artykułach Ale racja, jakby chcieć przyrównać określenie do zdjęć w internecie to galaretka bardziej pasuje Pianistka - czytałam, że ponoć można nie zauważyć, bo ma się więcej śluzu pod koniec lub wypadnie np. przy załatwianiu się. Także mam świadomość, że mogę tego objawu nie doświadczyć. Pewnie dowiem się we wtorek na wizycie czy on tam jeszcze jest i jak sprawa z szyjką. Z brzuchem mam problem. Tzn. nie widzę czy opadł. Narzeczony twierdzi, że trochę tak, bo "pępek patrzy w dół", ale ja za bardzo nie widzę. Chociaż powinien, bo lekarz mówił, że mała już bardzo nisko i sama od ponad tygodnia wyraźnie czuje jej ruchy tuż nad włoskami Z bólami to pewnie będę mieć łagodniej - te okresowe nie są jakieś mega bolesne. Właśnie przed okresem miewałam silniejsze nawet. Chociaż kto wie, do terminu w teorii 11 dni, więc mają czas zwiększyć siłę mamawojtka Ekspertka Postów: 130 84 Wysłany: 28 czerwca 2016, 16:12 Mi wlasnie cos podobnego do tej galaretki na zdjeciach w interneci troszeczke wylecialo jakos w zeszlym tygodniu chyba we wtorek I OD TAMTEGO CZASU mnie zlapie jakis bol w plecach zwlaszcza w nocy na 2-3 godziny albo boli mnie krocze brzuch ciagnie w dol albo w nocy twardnieje podczas tego bolu plecow mam spuchniete nogi i jak zaloze buty to czuje jak mnie parza wiec chodze boso Moje szczęście od 10 lipca jest już z nami roxi661 Koleżanka Postów: 38 6 Wysłany: 30 czerwca 2016, 11:21 Nie wiem czy to byly skurcze przepowiadajace. Wystapily poki co 1 raz w nocy przed zasnieciem, Trwaly pare sekund i opadaly, jednak byly bolesne i faktycznie przypominaly bol miesiaczkowy. Brzuch robil sie twardy, pomagalo oddychanie i przekrecenie sie na inna pozycje. Jesli to tylko przepowiadajace to zaczynam sie chyba bac….. roxi661 [konto usunięte] Wysłany: 30 czerwca 2016, 21:57 Mój organizm ułatwił mi sprawę, ale faktycznie objawów nie da się przegapić! W niedzielę o 6 rano odeszły mi wody. Trochę, wrażenie jakbym się posikała. Z jedną turą odszedł czop (przezroczyste, ciągnące się, galaretowate). Skurcze jak na okres, ale z wyraźną fazą skurczy - napięcie, nasilanie, szczyt skurczu i rozluźnienie. Mocniejsze przed odejściem skurczu. U mnie na początku nieregularne, ale między 3 a 10 minut. Pojechaliśmy jednak do szpitala. Koło 7 jak wysiadłam z taksówki wody zalały mnie jak na filmach Normalnie całe spodnie mokre! Skurcze zaczęły się nasilać, ale wciąż było im bliżej do tych na okres niż porodowych. Na KTG ledwo się pojawiły. Okazały się też nieskuteczne i o 12 podali mi oksytocynę, ale tuż przed jej podaniem zaczęły się takie bóle, że faktycznie nie da się ich przegapić czy pomylić. W każdym razie - oksy, znieczulenie i o 15:30 zaczęły się bóle parte. Na początku spokojnie, ale pod koniec nawet znieczulenie nie dało im rady. Myślałam, że mnie rezerwie o 15:57 już córeczka była z nami. Wspaniałe uczucie! I tak, przepowiadające to nic w porównaniu ze skutecznymi skurczami porodowymi. Pianistka lubi tę wiadomość Widok (12 lat temu) 4 lutego 2010 o 21:12 hej jestem w 40 tc, to pierwsza ciąża, niebardzo wiem jakie jest odczucie jak są skurcze... miałam dziś coś jakby... ale nie jestem pewna... skurcz jest odczuwalny w brzuchu czy w pochwie? coś mnie złapało jakieś 2 godziny temu, tam na dole, nie mogłam iść, tzn stanąć na jednej nodze, stałam jak wryta, ok 2 min trwało i puściło- mogłam dojść do domu. ale nic sie nie potwórzyło. zastanawiam sie czy to może dziecko mogło na coś naciskać i stąd ta dolegliwość, czy to może pierwszy skurcz mógł byc? 1 0 (12 lat temu) 4 lutego 2010 o 21:13 skurcz to taki ból jak na miesiączke, nie przejmuj sie na pewno tego nie przegapisz :) 1 1 (12 lat temu) 4 lutego 2010 o 21:19 ja to odczuwałam jako taki miesiączkowy ból....przychodzący falami... najpierw niezbyt mocny i w długich odstępach, później coraz silniej i odstępy były krótsze...nie da się tego pomylić 0 1 ~mami (12 lat temu) 4 lutego 2010 o 21:27 a u mnie nie bylo faz, skurczow i nic zapowiadajacego ze to juz! akurat kilka godzin wczesniej trafilam na patologie bo nie czulam ruchow ale okazalo sie ze wszystko ok leze i nagle zabolal mnie brzucch jak na okres i poczulam ze cos cieknie wiec wstalam i nagle pach wody plodowe lunely ze mnie od razu na porodowke i pol godz pozniej zaczely sie skurcze co 2 min potem juz jeden po drugim a 3 godz pozniej po paru partych mala byla na swiecie :) 1 0 (12 lat temu) 4 lutego 2010 o 21:30 ja miałam tak samo...byłam akurat na patologii i odeszły mi wody...a ze zielone to od razu zeszłam na porodówkę...i tam jak wypełniałam tą całą papierologię to poczułam te skurcze...najpierw takie delikatne a później już mocniejsze :) 1 1 ~ja (12 lat temu) 4 lutego 2010 o 21:43 Do Ktosia :) Ja miałam podobne bóle do tych opisywanych przez Ciebie - dzień przed porodem a właściwie to pół dnia, bo skurcze zaczęły się w nocy i nie przypominały one tych na mieisiączkę ponieważ promieniowały z krzyża...tak więc powodzonka Kochana :) 2 0 ~ktosia (12 lat temu) 4 lutego 2010 o 21:54 kurcze, mam nadzieję ze to już, bo sie nie moge doczekac na mojego aniołka... a drugiej strony wiadomo sie boję... ide lepiej spać, musze zebrać siły w razie czego... :) 0 0 (12 lat temu) 4 lutego 2010 o 21:57 powodzenia sluchaj polecen lekarzy i najwazniejsze oddychgaj 0 0 ~mayasun (12 lat temu) 5 lutego 2010 o 08:28 Ból miałam falowy, najpierw tak co parę godzin, aż odstęp między skóczami się skracał. Miałam bóle krzyża, nie odczuwałam dyskomfortu jak przy miesiączce. Tlko, ze te bóle to przez cały dzień miałam. Pojechałam na badania do szpitala i zostawili mnie, bo okazało się, że rodzę. 0 1 ~ktosia (12 lat temu) 5 lutego 2010 o 11:52 jednak sie okazało że to fałszywy alarm :( od wczoraj nic sie nie powtórzyło... chyba jeszcze moja dzidzia chce u mnie troszkę pomieszkać :) ale stracha mi napedziła niezłego :) 1 0 (12 lat temu) 5 lutego 2010 o 12:30 Jak już się zacznie to będziesz wiedziała, że to TO :) I nie ma co strachać, słuchaj swojego ciała, nie panikuj i dużo odpoczywaj, wszytskiego dobrego! :) 1 1 ~jdjd (12 lat temu) 5 lutego 2010 o 12:32 mam to samo co ktosia:) termin mam na jutro - 6 luty ale też nic sie nie zapowiada:( tak bym chciała już ale moja dzidzia też sie nie śpieszy, wczoraj pobolewał mnie przez pół dnia dziwnie brzuch ale to był taki tępy ból i nic z niego się nie wyklarowało. najdziwniejsze jest to że czuje się bardzo dobrze, tak jak bym jeszcze miała sporo czasu do rodzenia... 1 2 (12 lat temu) 5 lutego 2010 o 12:43 Napisze tak: kiedy dostałam pierwszego skurczu to się zgięłam w pół, to taki ból który trudno umiejscowić, ciągnie się od brzucha do pleców - włąsnie to pamiętam - że podczas skurczu nie mogłam się wyprostować - taki megamiesiączkowy ból - kilka, kilkanascie minut przerwy i kolejny skurcz 4 1 ~ktosia (12 lat temu) 5 lutego 2010 o 18:55 miałam dzis syndrom wicia gniazda :) po gruntownym sprzątaniu strasznie mnie wszytsko boli, i plecy i brzuch i wszystko w środku :) teraz to już w ogóle nie bede wiedziała czy to z przemęczenia czy ból charakterystyczny dla porodu hihi no ale to nic, czekamy :) 0 0 ~ja (12 lat temu) 5 lutego 2010 o 20:33 To teraz odpoczywaj :) i tak jak pisała Paulina123 gdyby przyszedł ten wielki moment to słuchaj lekarzy i położnej i SKUP SIĘ NA ODDYCHANIU to bardzo pomaga. 0 0 ~ewciak (12 lat temu) 5 lutego 2010 o 20:36 oj jak zaczelas sprzątac, to czas na porod:) mi nagle zaczelo sie chcieć sprzątac, myć okna, pamietam że siostra też tak miala, a za niedlugi czas zacząl sie poród, powodzenia!!! 2 1 (12 lat temu) 5 lutego 2010 o 20:46 Ja miałam takie bóle brzucha, jak przy bardzo silnej biegunce, najpierw co pół godziny, potem co 20 minut a potem coraz częściej. Pierwszy skurcz 19:45 a wojtek przyszedł na świat o 5:30. Powodzenia! 1 0 ~Asia84 (12 lat temu) 5 lutego 2010 o 21:22 a ja lezalam w łóżku i strasznie chcialo mi sie slodkiego, zjadlam 5 batonikow czekoladowych!!!!!! i zaczelam czytac ksiazke o porodzie :) stwierdzilam ze to nudne, przewrocilam sie na bok i poczulam WIELKIE CHLUP :-) po niecałych 3 godz moj synek byl na swiecie :) 4 0 ~ktosia (12 lat temu) 6 lutego 2010 o 11:35 też chce to załatwić w 3 godzinki :) od wczoraj nadal czekamy :) 0 0 (12 lat temu) 6 lutego 2010 o 11:44 skurczów porodowych nie da sie przegapic,zapewniam:D i przede wszystkim musza byc regularne czasowo;) u mnie zaczely sie o 4 rano i rozwijaly sie do 14 po zdecydowalam sie jechac do nastepnego dnia o 11. powodzenia:) 1 0 (12 lat temu) 6 lutego 2010 o 11:45 ps:wody mi nie odeszly same. 1 0 (12 lat temu) 6 lutego 2010 o 15:10 nie da sie przegapic mi peklyy wody w domu i do szpital, tam sprawdzono i ok, byly skurcze nieregularne i ja ich nawet nie czulam, dopiero za nast 5h poczulam pierwszy skurcz, taki bol jak na @ i coraz mocniejszy i dluzszy... ale u mnie sie skonczylo CC bo niestety nie rozwarlam sie wystarczajaco, a pozniej okazalo sie, ze male szanse i tak bym miala, bo dzidzia duuuzzza i 58cm 1 0 ~arelka (12 lat temu) 6 lutego 2010 o 21:07 rzeczywiście, skurczy nie da sie przegapic!!!ale każda z nas miala inne odczucia i doświadczenia z tym zwiazane. U mnie zaczely sie nagle, o co 20,15 min, nawet trudno opisac ten bol, ogolny, silny bol calego brzucha, może trochę zbliżony do miesiączkowego, ale o wiele bardziej silny i intensywny. Przed 1 w nocy znalazłam się na porodówce, bo byly już tak silne, że na minutę zamierałam z bólu zgięta w pół. Skurcze były wówczas co 13,10 sie przez całą noc, urodziłam ok. 9tej rano. W każdym bądź razie naczytałam się o odchodzącym czopie śluzowym przed porodem, oczyszczaniem się organizmu-biegunka,odchodzącymi wodami płodowymi-a tu nic!!!wszystko rozegrało się podczas tych paru godz na sali porodowej. Tak więc każdy organizm jest inny. Grunt to zachować spokój i współpracować z położną!!! 1 0 (12 lat temu) 6 lutego 2010 o 21:13 rzeczywiście, każdy poród inny. pierwszy zaczął się lekkimi skurczami które ciągnęły się i nabierały mocy przez kilkanaście godzin. niestety nie miałam rozwarcia i skończyło się podaniem oksytocyny. przy drugim odeszły mi wody, po godzinie dostałam lekkich skurczy, po następnych 2 godzinach urodziłam drugą córkę 0 0 ~ania (11 lat temu) 8 marca 2011 o 11:15 oj można przegapić. Urodziłam 16 lutego o 16:00 (pierwszy poród) a o 13:00 jeszcze sobie spokojnie jechałam samochodem do szpitala. Nie czułam żadnych skurczy i tylko przez przypadkową wizyte u gina rodziłam w szpitalu bo inaczej bym zaczełabym rodzić przed telewizorem w domu. Nie wypuszczono mnie z ośrodka zdrowia jak poszłam na kontrolę, chciano wezwac karetkę ale mąż zdąrzył przyjechać i ledwo dojechaliśmy na Kliniczną. Do 9 cm nic nie czułam. Spuszczono mi wody płodowe i dopiero wtedy poczułam ból w podbrzuszu jak bardzo mocna miesiączka ale do wytrzymania, żadnych bóli w plecach, krzyżu itp. i zaraz mi kazali przeć. 1 1 ~Agatha (11 lat temu) 8 marca 2011 o 11:30 Też prawie przegapiłam;) Po prostu całą dobę czułam się dziwnie, jakaś cała lekko obolała - od palców u stóp po czubek głowy, rozdrażniona... Jeżdziłam samochodem po całym Trójmieście, czasem w korkach zaczynałam liczyć skurcze, ale zaraz mi zanikały. Do szpitala pojechałam, jak ból całego ciała nie pozwolił mi się dobrze wyspać w nocy. Też chciałam jechać samochodem, bo byłam pewna, że mnie odeślą;) Urodziłam 8 godzin później. 1 0 (11 lat temu) 8 marca 2011 o 11:36 U mnie też wszystko potoczyło się błyskawicznie od 4 nad ranem leciutkie bóle, o 6 dojechałam do szpitala a o mogłam już oglądać Kornelię po drugiej stronie :) Gdyby nie fakt, że była to niedziela to mogłabym przez korki nie zdążyć do szpitala i urodziłabym w samochodzie :) 0 1 ~beata (11 lat temu) 8 marca 2011 o 12:37 u mnie przy pierwszym porodzie nie dałoby sie przegapić. tak mnie koszmarnie rwało w krzyżu, ze kroka nie mogłam zrobić, wcale nie było jakoś super regularnie. Pojechalismy i były 4 cm więc już zostalam ale to trwało to rozwieranie dlugo i boleśnie. Przy drugim dziecku, pamietając pierwszy poród czekalam na nie wiem jakie bóle, no i tak czekalam, czekalam, w nieświadomości,dobrze że mialam tego dnia wizytę kontrolną w szpitalu, okazało się ze jest już 8cm;)jeszcze się kłóciłam z lekarzem,że niemozliwe że rodzę bo za mało boli;) tak więc nie zawsze boli tak samo. 1 1 (11 lat temu) 8 marca 2011 o 12:40 skurcz rozpoznasz na pewno....mnie jak złapało (2 tyg. po terminie :) ) to nie mogłam się skupić na napisaniu czegokolwiek na komputerze....skurcze były regularne - tak co 10 minut - ale ból znośny. tego nie da się nie rozpoznać :) łagodnego porodu życzę 1 0 (11 lat temu) 8 marca 2011 o 18:27 napewno bedziesz wiedziala ze to juz,u mnie przy pierwszym porodzie bol byl jak przy miesiaczce na poczatku a pozniej narastal a drugiego dzidziusia jak rodzilam to najpierw wody odeszly a po godzinie dopiero bole dostalam i 2 godzinki i synek byl juz:) [url= 0 0 konto usunięte (11 lat temu) 8 marca 2011 o 20:08 To ja się wyłamię :) \ faktycznie słyszałam że na pewno nie przegapię gdy TEN moment nadejdzie. W dniu terminu porodu czekałam na jakiś znak... wieczorem zaczął mnie dziwnie boleć krzyż... więc pomyslałam że to już niedługo. Poszłam się wykąpać a ból pojawiał się co 20 minut z zegarkiem w ręku, pamiętam potworny ból w krzyżu, żadnego skurczu i mówię do męża " misiak dziwnie mnie krzyż boli może niedługo się zacznie" mąż też uważał że termin nadchodzi. W nocy bóle były całą noc, nad ranem co 10 min i wtedy skojarzyłam że mam po prostu bóle " z krzyża " więc pojechaliśmy na porodówkę, nie wiem co to skurcz brzucha, wiem za to że bóle z krzyża są za przeproszeniem do zwymiotowania, modliłam się by stracić przytomność i ich nie czuć mimo że męczyłam się od tej 22 do następnego dnia do 1 w nocy i tak zakończyło się cesarką od 21 miałam bóle z krzyża co 2 minuty a do końca porodu rozwarcie na 1,5 palca... ;/ 0 0 do góry Skurcze Braxtona-Hicksa, nazywane przepowiadającymi, są skutkiem napinania się macicy. Przygotowują ją do skurczów porodowych, ponieważ wzmacniają jej mięśnie. Pojawiają się w drugim trymestrze, ale odczuwane są dopiero po 20. tygodniu ciąży. Są charakterystyczne i niezbyt silne. Jak je odróżnić od skurczy porodowych? Kiedy skurcze Braxtona-Hicksa powinny niepokoić? spis treści 1. Co to są skurcze Braxtona-Hicksa? 2. Jak rozpoznać skurcze Braxtona-Hicksa? 3. Skurcze Braxtona-Hicksa a porodowe 4. Jak łagodzić skurcze Braxtona-Hicksa? rozwiń 1. Co to są skurcze Braxtona-Hicksa? Skurcze Braxtona-Hicksa, inaczej skurcze przepowiadające, to skurcze przedporodowe będące wyrazem nieskoordynowanej czynności skurczowej macicy. Pojawiają się w ostatnich miesiącach ciąży, najczęściej po 20. tygodniu, zwykle w 3. trymestrze. Są oznaką zbliżającego porodu. Zobacz film: "Prawidłowy przyrost masy ciała w ciąży" Ich zadaniem jest przygotowanie macicy do akcji porodowej poprzez wzmocnienie jej mięśni. Wpływają także na ułożenie dziecka główką w kierunku kanału rodnego Od połowy drugiego trymestru pojawiają się także skurcze Alvareza. Są zwykle subtelne, niebolesne i fizjologiczne. Powoduje je rozciąganie się włókien mięśniowych macicy. Towarzyszy im wrażenie, że brzuch twardnieje w różnych miejscach. Nie każda kobieta je odczuwa. 2. Jak rozpoznać skurcze Braxtona-Hicksa? Nasilenie i częstotliwość występowania skurczy zależy od zaawansowania ciąży. Początkowo są słabsze i rzadsze, z czasem stają się częstsze i silniejsze. Większości mam przypominają bóle miesiączkowe: nie są intensywne, ale niezbyt przyjemne. Rzadziej powodują, że trudno się wyprostować czy chodzić. Nigdy nie są na tyle efektywne i silne, by doprowadzić do rozwarcia oraz skracana szyjki macicy oraz rozpoczęcia porodu. Nie są w stanie wypchnąć dziecka z łona matki. Skurcze trwają około pół minuty (najczęściej około 30–45 sekund). Nasilają się pod koniec ciąży - im bliżej porodu, tym są częstsze i silniejsze. W ostatnim miesiącu ciąży mogą pojawiać się co 20 czy 30 minut i trwać nawet do dwóch minut. Występują dość regularnie co jakiś czas, nawet przez kilka godzin. Po 36. tygodniu mogą pojawiać się tuż przed właściwymi skurczami porodowymi. Gdzie boli? Uczucie ucisku pojawia się w górze brzucha i stopniowo schodzi w dół. Choć napina się trzon macicy, ból odczuwany jest głównie w dole brzucha. Pod koniec ciąży skurczom Braxtona-Hicksa często towarzyszy ból w okolicy krzyża. Można też poczuć ból w kroczu, pachwinach i w udach. 3. Skurcze Braxtona-Hicksa a porodowe Skurcze porodowe są dużo silniejsze niż skurcze Braxtona-Hicksa i trwają wiele godzin. Są bolesne i rozległe: obejmują brzuch, podbrzusze i okolice lędźwiowe oraz krzyżowe. Mają inny charakter i cel: ich zadaniem jest doprowadzenie do porodu, czyli skrócenia szyjki macicy, jej rozwarcia i wypchnięcia dziecka na zewnątrz. Co ważne, skurcze porodowe są także regularne, występują określonych odstępach czasu. Nie tylko stają się coraz silniejsze, ale i pojawiają się częściej. W I okresie skurcze porodowe występują co 10–15 minut, potem co 3–5 minut i trwają 45–60 sekund. W II okresie porodu skurcze pojawiają się co 2–5 minut i trwają najpierw 30–60 sekund. Pod koniec manifestują się co 1–2 minuty. Dla skurczy porodowych typowa jest także zmiana natężenia bólu w trakcie trwania skurczu. Ten narasta aż do szczytu nasilenia, potem ustępuje. Skurcze Braxtona-Hicks nie są rozpierające. Ich istotą jest napinanie. W odróżnieniu od skurczy porodowych nie stają coraz dłuższe i częstsze. Ich intensywność staje się coraz mniejsza, ustępują samoczynnie po określonym czasie. Trwają też dużo krócej. Ponadto skurczom Braxtona-Hicksa nie towarzyszą także inne objawy zwiastujące poród, takie jak odejście czopa śluzowego czy wód płodowych, biegunka czy ból pleców. 4. Jak łagodzić skurcze Braxtona-Hicksa? Łagodzenie skurczy Braxtona-Hicksa polega przede wszystkim na zmianie ułożenia ciała. Kiedy ból jest silny, pomóc może też ciepły prysznic lub ciepła kąpiel. Woda rozluźnia mięśnie i łagodzi dolegliwości. Wskazane jest także stosowanie technik relaksacyjnych, głównie oddechowych (głębokie wciąganie powietrza nosem i powolne wypuszczania go ustami). Na dokuczliwe silne skurcze Braxtona-Hicksa, po konsultacji z lekarzem, można zażywać rozkurczowe środki farmakologiczne (np. No-Spa). Ponieważ skurcze Braxtona-Hicksa często pojawiają się pod wpływem wysiłku fizycznego, wyczerpania, odwodnienia, warto dbać o siebie i nie dopuścić do pojawienia się czynników wyzwalających dyskomfort. Zawsze warto pamiętać o przestrzeganiu zasad racjonalnej i dobrze zbilansowanej diety, przyjmowaniu optymalnej ilości płynów, odpowiedniej dawce aktywności fizycznej, a także o snu i odpoczynku, aktywności fizycznej oraz nieforsowaniu się. Jeśli skurcze nie łagodnieją po godzinie, nasilają się bądź są bardzo silne, trzeba jechać do szpitala. Zobacz także: Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy

skurcze co 20 minut forum